Marka developera
Mieszkanie to najważniejsze dobro w życiu człowieka i nie można go kupować pochopnie
- Minął już czas, kiedy klienci kupujący mieszkania od deweloperów wstydzili się prosić o dokumenty potwierdzające wiarygodność firmy. Coraz lepiej potrafią czytać umowy i wyłapywać niekorzystne dla siebie zapisy. Ja wręcz zachęcam do zabrania do domu formularza umowy oraz ksera podstawowych dokumentów. Mieszkanie to najważniejsze dobro w życiu człowieka i nie można go kupować pochopnie. Jeśli ktoś może się poradzić prawnika, niech to zrobi - mówi Artur Sobol, właściciel działającej od 1995 r w Krakowie firmy deweloperskiej "SOBOL-A".
Prezes i właściciel w jednej osobie sam z wykształcenia jest prawnikiem. Nie może sobie pozwolić, aby koledzy po fachu mieli pretekst do zarzucenia mu, że tak formułuje umowy z klientami, aby chroniły przede wszystkim jego prawa.
Od 10 lat w firmie funkcjonuje jeden typ umowy o budowę mieszkania na sprzedaż, a umieszczonym tam zapisom nie można zarzucić nierówności ochrony interesów umawiających się stron.
Uruchomienie własnej firmy budującej mieszkania na sprzedaż zrodziło się z wcześniejszych doświadczeń Artura Sobola, który prezesował m.in. Spółdzielni Mieszkaniowej "Naftobudowa" czy SM im św. Jacka. Wybudował dotąd 500 mieszkań i 70 domów jednorodzinnych, można więc śmiało powiedzieć, że wie, jak to się robi.
- Człowiek jednak uczy się całe życie. Mimo tylu doświadczeń w budownictwie okazało się, że w kameralnych budynkach wielorodzinnych przy ul. Gwieździstej źle wykonano elewację. Z własnej inicjatywy i własnych funduszy (wspomaganych kwotą gwarancyjną zdeponowaną przez wykonawcę) usunęliśmy te niedoróbkę.
I etap budowy osiedla przy ul. Gwieździstej w ogóle miał pecha. Zaprojektowany drenaż okazał się niewystarczający i trzeba było wykonać dodatkowe odwodnienie. Zrobiliśmy to jeszcze zanim powstały fundamenty, ale nie wkalkulowany w koszty budowy wydatek musieliśmy wziąć na siebie. Podczas realizacji II etapu tej inwestycji bardzo pilnowaliśmy już wykonawców - mówi prezes Sobol.
Wielu deweloperów nie przywiązywałoby wagi do usterek, które ujawnią się po kilku latach użytkowania. Stają się one wówczas problemem właścicieli. Artur Sobol jest jednak jednocześnie licencjonowanym zarządcą. Proponuje więc klientom, którzy kupili mieszkania w jego firmie, usługi z zakresu zarządzania nieruchomościami.
Jako zarządca nie może pozwolić na odebranie od budującego jakiejkolwiek fuszerki. W swoim własnym interesie Artur Sobol-zarządca musi patrzeć na ręce Arturowi Sobolowi-deweloperowi. Dlatego ten ostatni stara się budować tak, jak oczekują klienci: solidnie, fachowo, z najlepszych materiałów i estetycznie.
Klienci, którzy kupili mieszkania przy Gwiaździstej/Obozowej, znając te bardzo istotne dla wiarygodności firmy niuanse, polecają dewelopera swoim znajomym. W rezultacie do firmy "SOBOL-A" aż 50 procent nabywców trafia z polecenia dotychczasowym mieszkańców.
W czasach, kiedy nie zawsze można liczyć na uczciwość dewelopera, liczy się dla nich także fakt, że jest to firma, której właścicielem jest jeden człowiek, nie jego żona, dzieci ani krewni. On odpowiada przed swoimi klientami całym swoim majątkiem.
Jeśli klient poszukujący mieszkania w Krakowie, odwiedził już kilka firm budujących na sprzedaż, tu na pewno zostanie przekonany do bezpieczeństwa transakcji.
EP


